Mlecz polny nie jest rośliną trującą w potocznym znaczeniu – nowsze badania nie potwierdzają silnych właściwości toksycznych, a mit o jego szkodliwości bierze się głównie z kumulacji azotanów i starszych opracowań. Więcej na temat przeczytasz w naszym artykule.
Skąd wziął się mit o trującym mleczu?
W polskich opracowaniach przez lata pokutowało przekonanie, że mlecz jest rośliną trującą, zwłaszcza dla bydła i owiec. Tymczasem w źródłach anglo- i niemieckojęzycznych ten sam rodzaj bywa opisywany jako chętnie zjadana zielenina dla królików, a wiele zwierząt gospodarskich preferuje go nawet nad trawą.
Za najbardziej prawdopodobne źródło mitu uchodzi zjawisko zatrucia azotanami i azotynami. Rośliny rosnące na glebie przenawożonej azotem potrafią gromadzić azotan potasu, a mikroflora żwacza u przeżuwaczy szybko przekształca te związki w znacznie groźniejsze azotyny. Pierwszy opis takiego zatrucia bydła pochodzi z 1895 roku ze stanu Kansas w USA. Najbardziej narażone są bydło i świnie, natomiast u koni takie przypadki zdarzają się bardzo rzadko.
Mlecz kolczasty (Sonchus asper) został kiedyś uznany za gatunek kumulujący azot, w przeciwieństwie do mniszka lekarskiego. Podobne zdolności mają jednak owies czy kukurydza, a mimo to nie traktuje się ich jako roślin trujących. To skojarzenie mogło zapoczątkować łatkę rośliny trującej.
Jak dawne publikacje oceniały mlecz?
Starsze polskie książki nie zawsze podawały jednoznaczne informacje. Część z nich skupiała się na morfologii i zastosowaniach ludowych, a tylko niektóre zaliczały mlecz do roślin trujących.
Atlas roślin trujących Jakuba Mowszowicza
Jakub Mowszowicz w wydanym w 1975 roku atlasie „Rośliny trujące” (drugie wydanie z 1990 roku) umieścił mlecz polny w grupie roślin trujących. Jako powód podał ślady alkaloidów oraz obecność goryczy.
W praktyce opisy te były bardzo lakoniczne i nie zawierały dokładnych dawek ani objawów zatrucia. Co ważne, w innych publikacjach tego samego autora pojawia się na przykład informacja, że ziele mleczu zwyczajnego (Herba Sonchi oleracei) było stosowane w medycynie ludowej.
Wikipedia i powielanie nieścisłych informacji
W polskojęzycznej Wikipedii pod hasłem mlecz zwyczajny (Sonchus oleraceus) można było znaleźć wzmiankę, że większe ilości są trujące. Jako źródło podawano książkę Łukasza Łuczaja „Dzikie rośliny jadalne Polski”. Tymczasem autor ten opisuje młode liście mleczy jako jadalne na surowo lub gotowane jak szpinak. Wymienia też mlecz błotny z brzegów wód i uznaje mlecz warzywny za najsmaczniejszy.
Podobny problem dotyczy mlecza polnego (Sonchus arvensis). Informacja o trujących właściwościach dla bydła i owiec powoływała się na przewodnik Mowszowicza z 1982 roku, ale w samej książce trudno znaleźć dokładniejsze dane o toksyczności. To pokazuje, jak łatwo ogólna wzmianka zamieniała się w mocne stwierdzenie.
Jak odróżnić mlecz polny od mniszka lekarskiego?
Mlecz polny i mniszek lekarski często bywają ze sobą mylone, ponieważ oba gatunki mają żółte kwiaty i należą do rodziny astrowatych. Pierwszy z nich bywa potocznie nazywany łoczygą polną lub mlecznym drzewkiem. Kwitnie od czerwca do października i osiąga zwykle od 60 do 150 cm wysokości.
Mniszek lekarski wypuszcza pędy bezpośrednio z ziemi, a liście tworzą rozetę. Mlecz polny wytwarza sztywną, rozgałęziającą się łodygę, na której wyrastają liście. Po przekwitnięciu mniszek zmienia się w dmuchawca, natomiast mlecz takiej formy nie tworzy.
Najważniejsze różnice w wyglądzie przedstawia poniższa tabela:
| Cecha | Mlecz polny (Sonchus arvensis) | Mniszek lekarski (Taraxacum officinale) |
| Łodyga | sztywna, rozgałęziona, z liśćmi | bezlistna, wyrasta z ziemi |
| Liście | kolczasto ząbkowane, często sinozielone, z włoskami | gładkie, zebrane w rozetę |
| Po przekwitnięciu | nie tworzy dmuchawca | tworzy dmuchawca |
| Wysokość | 60–150 cm | zwykle do 40 cm |
Dodatkową pomocą są włoski na liściach mlecza, które można wyczuć dłonią. U mniszka liście są nagie, a z jego łodygi po przełamaniu wypływa biały sok. Mniszek lekarski ma natomiast właściwości lecznicze, które wynikają między innymi z obecności inuliny i związków polifenolowych.
Co mówią nowsze badania o toksyczności?
Nowe badania nie potwierdzają, aby rośliny z rodzaju Sonchus były toksyczne. Prace na szczurach (Nurianti i in. 2014, Khan i in. 2011) oraz na myszach (Vilela i in. 2009) nie wykazały działania trującego, a wręcz wskazały na obecność związków o działaniu ochronnym. W 2012 roku opisano też mlecz jako naturalny składnik diety dzikich żółwi śródziemnomorskich Testudo graeca ibera.
Badanie Jimoh i in. z 2011 roku wykazało, że liście mlecza kolczastego zawierały 0,5 ± 0,15 mg/100 g alkaloidów, a mlecza zwyczajnego 0,43 ± 0,04 mg/100 g. To poziomy niskie. Autorzy zwrócili uwagę, że roślina ma przy tym sporo białka, błonnika, składników mineralnych i polifenoli, przez co może być wartościowym uzupełnieniem diety.
Zawartość azotanów w różnych roślinach z opracowania Bianco i in. 1998 wygląda następująco:
| Roślina | Azotany (mg/kg) | Uwagi |
| Mak polny (Papaver rhoeas) | 3075 | wyraźnie więcej niż mlecz |
| Rukola (Eruca vesicaria) | 2574 | znacznie więcej niż mlecz |
| Tasznik pospolity (Capsella bursa-pastoris) | 2560 | znacznie więcej niż mlecz |
| Mlecz kolczasty (Sonchus asper) | 726 | umiarkowana wartość |
| Mlecz zwyczajny (Sonchus oleraceus) | 515 | niższa od mlecza kolczastego |
| Mniszek lekarski (Taraxacum officinale) | 296 | najniższa w zestawieniu |
Zatrucie azotanami nie dotyczy wyłącznie mlecza. Wiele popularnych roślin jadalnych, takich jak rukola, gromadzi te związki w większym stężeniu, a mimo to są bezpieczne w normalnych ilościach.
Na co zwracać uwagę przy podawaniu mlecza?
Mlecz można podawać zwierzętom roślinożernym, ale podstawą jest zdrowy rozsądek przy wyborze miejsca zbioru. W uprawach rolniczych, zwłaszcza w burakach i zbożach, uchodzi za uciążliwy chwast, także dlatego, że jedna roślina potrafi wytworzyć do 20 000 nasion. Często rośnie tam, gdzie stosuje się nawozy i środki ochrony roślin.
Bezpieczny zbiór opiera się na kilku prostych zasadach:
- wybieraj tereny oddalone od pól uprawnych i ruchliwych dróg,
- omijaj miejsca świeżo nawożone lub opryskiwane,
- stawiaj na młode liście, które są mniej gorzkie,
- dokładnie myj materiał roślinny przed podaniem.
Gdzie nie zbierać mlecza?
Szczególnie ważne jest unikanie terenów rolniczych, bo azotany pochodzące z nawozów mogą kumulować się w tkankach. Dotyczy to nie tylko mlecza, lecz także innych chwastów i warzyw liściastych.
Urozmaicenie diety ma znaczenie
Podawanie wyłącznie jednego gatunku rośliny, nawet uznawanego za bezpieczny, nie jest dobrym pomysłem. W przypadku mlecza, podobnie jak przy mniszku lekarskim, nadmiar może prowadzić do jednostronnej diety i niedoborów. Warto łączyć go z innymi dzikimi roślinami i ziołami.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czy mlecz polny jest rośliną trującą?
Nowsze badania nie potwierdzają, by Sonchus był wyraźnie trujący; obawy wynikały głównie z kumulacji azotanów, a nie z wyraźnej toksyczności samej rośliny.
Skąd wzięło się przekonanie o szkodliwości mlecza?
Mit najprawdopodobniej pochodzi z przypadków zatrucia azotanami u zwierząt pasących się na nawożonych polach oraz z dawnych opracowań naukowych.
Jak odróżnić mlecz polny od mniszka lekarskiego?
Mlecz ma sztywną, rozgałęzioną łodygę z liśćmi i nie tworzy dmuchawca, a mniszek ma liście w rozetce i po kwitnieniu przekształca się w dmuchawca.
Czy mlecz zawiera alkaloidy i czy są one niebezpieczne?
Badania wykazały niskie stężenia alkaloidów (około 0,4–0,5 mg/100 g), co sugeruje, że ich poziom jest niewielki i niespecjalnie groźny.
Jakie ryzyko wiąże się ze zbieraniem mlecza do jedzenia lub dla zwierząt?
Największe ryzyko to azotany pochodzące z nawożenia, więc należy unikać zbioru przy polach uprawnych, świeżo nawożonych miejscach i ruchliwych drogach.
Czy mlecz może być wartościowym składnikiem diety?
Tak — badania wskazują, że ma białko, błonnik, minerały i polifenole, dzięki czemu może uzupełniać dietę, o ile jest stosowany z umiarem i urozmaiceniem.